BROŃMY POLSKICH LASÓW, BROŃMY POLSKIEJ ZIEMI!

no images were found

Media i banki są w rękach obcych, niemalże całkowicie została zlikwidowana polska armia, nie ma już polskich stoczni i polskiego rybołówstwa na Bałtyku, konsekwentnie niszczona jest polska wieś, jak muchy padają polskie firmy…, a teraz przyszedł czas na destrukcję jednej z ostatnich jeszcze dobrze funkcjonujących ostoi polskiej państwowości, jaką są polskie Lasy Państwowe.

Nie możemy pozwolić na grabież naszych lasów – ostatniego dobra narodowego Polaków.

Wszystkich Parafian zachęcamy do składania podpisów pod wnioskiem o poddanie pod ogólnokrajowe referendum sprawy przyszłości Państwowego Gospodarstwa Leśnego Lasy Państwowe.

Listy poparcia znajdują się w przedsionku naszego kościoła. Potrzebny jest numer ewidencyjny PESEL.

Aby móc zorganizować referendum potrzeba minimum pół mln podpisów.

Próba uruchomienia referendum jest odpowiedzią na skandaliczne procedowanie zmiany ustawy o lasach, łamiące nie tylko procedury legislacyjne, ale i Konstytucję. Zgodnie z przyjętą przez Parlament ustawą, Lasy Państwowe w latach 2014-2015 muszą wpłacić do budżetu państwa w sumie 1,6 mld zł, a od 2016 r. 2 proc. od wartości sprzedaży. Ponadto od 2016 r. nie będzie już ograniczeń w zakupie ziemi przez cudzoziemców. To wielkie zagrożenie dla polskich lasów i ziemi. Ukrytym celem tej ustawy jest destabilizacja systemu finansowego Polskich Lasów Państwowych i rozpoczęcie procesu wyprzedaży.

 

Lasy w Polsce obejmują 9 milionów hektarów, co stanowi 29 proc. powierzchni kraju. Ich majątek szacowany jest na 300 mld zł. Z Lasów Państwowych korzystają nieodpłatnie miliony ludzi. O ich roli w okresie dużego bezrobocia niech świadczą dane o skupie płodów leśnych. Niedawno w jednym roku skupiono 9723 tony jagód, 5339 ton innych owoców leśnych oraz 2378 ton grzybów o łącznej wartości ponad 150 mln złotych. Szacuje się, że niedokumentowane korzyści ludności (potrzeby własne, sprzedaż nieewidencjonowana) były kilkanaście razy wyższe.

 

Dzisiaj lasy, jutro jeziora, pojutrze ulice, a kiedyś może i nasze domy…

 

Pocieszycielko strapionych – módl się za nami!